o anemikach
o babciach
o babie

o bacy

o blondynkach
o cyrku
o dresiarzach
o dziadkach
o facetach
o Fąfarze
o fryzjerach
o góralach
o hrabim
o informatykach
o Jasiu
o jaskiniowcach
o kelnerach
o kobietach
o kosmonautach
o księżach
o lekarzach
o ludożercach
o Małyszu
o małżeństwach

o milicjantach
o myśliwych
o pijakach
o polityce
o prawnikach
o rolnikach
o sąsiadach
o sekretarkach
o sexie
o sportowcach
o Stirlitzu
o strażakach
o studentach
o szefach
o szkole
o Szkotach
o teściowej
o Wąchocku
o wariatach
o wędkarzach
o więźniach
o wojsku
o zajączku
o zakonnicach
o złodziejach
o zwierzętach
o Żydach
głupie
Polak, Rusek, Niemiec
różne
w restauracji
dopisz kawał
najnowsze kawłay
najwyżej oceniane
 
 

 
 
HISTORYJKI
 
Policjant zatrzymuje kierowcę za przekroczenie prędkości..
- poproszę prawo jazdy...
- niestety nie mam prawa jazdy, zabrano mi uprawnienia już 5 lat temu
- dowód rejestracyjny poproszę...
- nie mam. to nie jest mój samochód. jest kradziony.
- samochód jest kradziony !!!???
- dokładnie, ale prawdę mówiąc - chyba widziałem dowód rejestracyjny w schowku, jak wkładałem tam pistolet...
- ma pan pistolet w schowku !!!???
- no tak. tam go włożyłem, po tym jak zastrzeliłem właścicielkę tego samochodu i jak schowałem ciało w bagażniku
- w bagażniku jest CIAŁO !!!!!???
- no przecież mówię...
w tym momencie policjant zawiadamia komendę, po 2 minutach antyterroryści otaczają samochód, dowodzący akcja podchodzi do kierowcy
- prawo jazdy poproszę..
- proszę bardzo i kierowca pokazuje jak najbardziej ważne prawo jazdy
- czyj to samochód - indaguje komendant
- mój. proszę oto dowód rejestracyjny
- proszę wolno otworzyć schowek i nie dotykać schowanej tam broni...
- proszę bardzo, ale nie ma tam żadnej broni
- proszę otworzyć bagażnik i pokazać ciało
- no problem ale jakie ciało ??!!
- zaraz - mówi kompletnie skonfundowany policjant - kolega, który pana zatrzymał, powiedział, ze nie ma pan prawa jazdy, dowodu rejestracyjnego, samochód jest kradziony, w schowku jest broń, a w bagażniku ciało...
- he he - odpowiedział kierowca - a może jeszcze panu powiedział, że przekroczyłem prędkość ????
 
Matka miała trzy córki i za każdym razem na ślubie prosiła każdą z nich, żeby napisały do niej o ich życiu płciowym (bo wścibska była).
Pierwsza z córek napisała list na drugi dzień po ślubie. W liście było tylko jedno słowo: "Nescafe".
Zdziwiona matka w końcu znalazła reklamę w gazecie: "Nescafe, satysfakcja do ostatniej kropli..." I była szczęśliwa, że córka tak wspaniale trafiła.
Druga z córek napisała list dopiero tydzień po ślubie. W liście było słowo: Marlboro.
Matka nauczona doświadczeniem poszukała reklamy w gazecie.
Znalazła zdanie: "Marlboro - Extra Long, King Size" I znowu matka była szczęśliwa.
Trzeciej córce zabrało 4 tygodnie by napisać do domu. W liście było: British Airways.
Matka przeglądała gazety nie mogąc się doczekać poznania prawdziwej treści listu, aż w końcu znalazła.
W reklamie bylo napisane:
"British Airways - TRZY RAZY DZIENNIE, SIEDEM DNI W TYGODNIU, W OBIE STRONY
Matka zemdlała.
 
Wiadomość do wszystkich użytkowników PC-tów':
Po doświadczeniu kłopotów z komputerem, nieznany użytkownik zadzwonił do serwisu technicznego:
-Technik: Witam. W czym mogę pomóc?
-Klient: Z zasilacza mojego komputera unosi się dym...
-Technik: Wygląda na to, że potrzebuje pan nowego zasilacza do komputera...
-Klient: Nie, wcale nie! To trzeba tylko zmienić coś w plikach startowych...
-Technik: Proszę pana, to co pan opisał, to zepsuty zasilacz. Musi go pan wymienić...
-Klient: W żadnym wypadku! Ktoś mi powiedział, że to wystarczy tylko zmienić
pliki startowe, żeby się pozbyć tego problemu! Niech mi pan tylko poda właściwe komendy...
Przez następnych 10 minut, pomimo wysiłków technika w wyjaśnieniu problemu i jego rozwiązania, klient uparcie twierdził, że to on ma rację.
W końcu zirytowany technik powiedział...
-Technik: Przepraszam. Zwykle nie mówimy o tym naszym klientom, ale jest taka nieudokumentowana komenda w DOS'ie, która załatwia ten problem...
-Klient: Wiedziałem!!
-Technik: Proszę tylko dodać linię "LOAD BEZDYMU.COM" na końcu pańskiego pliku CONFIG.SYS, i wszystko powinno zacząć działać. Proszę zadzwonić i powiedzieć jak poszło...
Dziesięć minut później, klient oddzwonił...
-Klient: Nie zadziałało. Z zasilacza ciągle unosi się dym...
-Technik: Której wersji DOS'a pan używa?
-Klient: MS-DOS 6.22...
-Technik: No, to tu leży problem. Ta wersja DOS'a nie obsługuje komendy BEZDYMU. Musi się pan skontaktować z Microsoft'em i zapytać ich o łatę na system. Proszę zadzwonić i powiedzieć jak panu poszło...
Po około godzinie, telefon znowu zadzwonił...
-Klient: Będę potrzebował nowego zasilacza...
-Technik: Jak pan do tego doszedł?
-Klient: No więc, zadzwoniłem do Microsoft'u i powtórzyłem ich technikowi to co pan mi powiedział, a on zaczął mnie wypytywać o wytwórcę zasilacza...
-Technik: I co panu powiedział?
-Klient: Że mój zasilacz nie jest kompatybilny z komendą BEZDYMU...
 
Egzamin w szkole agentów CIA.
Do sali wchodzi student. Instruktor mówi:
- W pokoju obok znajduje się twoja dziewczyna. Tu masz pistolet.
Masz ją zabić w 30 sekund!
Po 30 sekundach student wraca i mówi:
- Sorry, nie mogłem tego zrobić.
Kolejny student:
- W pokoju obok znajduje się twoja narzeczona.
Masz tu pistolet. Rozkaz: zastrzel ją. Czas: 30 sekund
- dyktuje instruktor.
Mija pół minuty, student wraca, prowadząc za rękę narzeczoną.
- Sorry, nie mogłem tego zrobić...
Następny student.
- W pokoju obok czeka twoja żona. Tu masz pistolet.
Masz ja zabić w ciągu 30 sekund! - mówi instruktor.
Student wchodzi do pokoju obok. Słychać kilka strzałów, a potem niesamowity rumor. Po 20 sekundach, lekko zziajany student wraca, poprawia ciemne okulary i mówi:
- Jakiś kretyn wpakował mi ślepaki do pistoletu. Musiałem ją zaje... taboretem !

"Autentyk, w latach 80-tych jakaś wysoka ekipa dyplomatyczna w Libii, polscy inżynierowie, którzy zbudowali tam elektrownie (a może fabrykę broni chemicznej), nieważne, libijczycy ateisci, otwarcie tej elektrowni, więc jeden libijczyk postanowił wznieść toast po polsku (tłumacząc, że nauczyli go tego polscy przyjaciele na innej budowie). Toast brzmiał: - Pij jebany bambusie!"

Pewnego wieczoru Lord John wpada na herbatkę do Lorda Tomma. Przez chwilę siedzą i piją w milczeniu. Nagle Lord John pyta:
- A gdzie Lady Mary?
- Lady Mary leży na górze - odpowiada Lord Tomm.
- W takim razie wpadnę do niej na chwilę - mówi wstając Lord John.
Wchodzi po schodach i znika w jednym z pokoi na górze. Po dłuższej chwili Lord John wraca. Dyskretnie poprawiając garderobę, w milczeniu siada na przeciw Lorda Tomma. Rozmowa nie klei się, więc unosi filiżankę z herbatą do ust i łyka odrobinę. Po czym wykrzywiając się z niesmakiem mówi:
- Zimna jakaś!
Na to Lord Tomm odpowiada ze stoicka flegma:
- No cóż nic dziwnego - już trzy dni jak nie żyje!
 
 
 
 

 
śmieszne filmiki
śmieszne gry
śmieszne flash
głupie programy
prezentacje power point
śmieszne MP3
śmieszne obrazki
śmieszne SMS-y
 
 

 
humor z zeszytów
komentarze sportowe
hasła z murów
szczyty
pytania, odpowiedzi
 
 

 
śmieszne teksty
śmieszne opowiadania
śmieszne wierszyki
 
 

 
deformator twarzy
 
 

 
imiona żeńskie
imiona męskie
 
 

 
 
 
 
 Najnowsze gry online w najlepszej jakości. Tysiące gier flash podzielonych na kategorie.  Zapraszamy... 

copyright 2001-2018 Wacek